20. JaConfetti
@ Orange Warsaw Festival

Uzasadnienie: Współczesnych wariacji na temat popu ciąg dalszy, koncert zdecydowanie "na plus". Dużo w muzyce JaConfetti inspiracji tym, co aktualnie jest modne - mieszaniem popu z elektroniką, wokalnie w wielu partiach naśladownictwo M.I.A. Duńska formacja bez wątpienia nie tworzy muzyki przełomowej, ale na żywo wypada dobrze i gwarantuje dobrą zabawę - ot, w sam raz na początek rankingu.
19. Pati Yang
@ Heineken Open'er Festival

Uzasadnienie: Największym minusem tegorocznego Open'era było według mnie zignorowanie trip - hopu. Rodzynkiem była Pati Yang i - w swojej skali - z zadania wywiązała się naprawdę dobrze. Było energetycznie, bas wgniatał w ziemię, a sama Pati szybko złapała dobry kontakt z publicznością. Jedyny minus, ale niezależny od wokalistki - pora koncertu. Środek dnia i światło do takiej muzyki po prostu nie pasują.
18. Fisz Emade
@ Spichlerz, Kwidzyn

Uzasadnienie: Kameralna oprawa i mała ilość publiczności sprzyjała dobremu kontaktowi na linii widownia - wykonawcy. Co prawda utwory z nowej płyty są rozczarowujące, a siłą rzeczy dominowały, ale koncertowe aranżacje wypadły znacznie lepiej od wersji oryginalnych. Zresztą - udało się znaleźć złoty środek, bo i najbardziej znanych kawałków nie brakowało. Przyzwoity koncert.
17. Chambao
@ Bydgoszcz Smooth Festiwal

Uzasadnienie: Niezwykle ciekawy zespół, który miesza tradycyjną muzykę hiszpańską z elektroniką. Mieszanka rzadko spotykana i tworząca intrygujący, intymny klimat. Dodać do tego trzeba głos Le Mari, który jest po prostu nie do podrobienia. Oby więcej gości z Hiszpanii u nas, szlaki są coraz śmielej przecierane!
16. The Prodigy
@ Heineken Open'er Festival
'Uzasadnienie: Biorąc pod uwagę potencjał koncertowy pionierów rave, 16. miejsce może wydać się słabe. No i... po części tak właśnie jest. Z jednej strony - dawka energii jest gigantyczna i nie da się nie wpaść w trans, ale z drugiej cały czas odnosi się wrażenie, że muzyka The Prodigy najzwyczajniej w świecie się bardzo zestarzała i sprawia dużo mniej frajdy niż kiedyś. Przeciętne "Invaders Must Die" potwierdza tezę. Ale i tak - przeżyć koncert The Prodigy raz wypada!
15. Macy Gray
@ Bydgoszcz Smooth Festiwal

Uzasadnienie: Ależ to była impreza! Macy dosłownie zapanowała nad publicznością i swoją charyzmą powodowała, że wykonywano wszystkie jej zalecenia nad wyraz posłusznie. Nie można zapomnieć o przesympatycznych tancerkach, które bardzo śmiało eksponowały swoje walory (a panie, należy dodać, ważyły lekko licząc 120 kilogramów). Amerykańskie show - profesjonalne, dograne w każdym calu.
14. MGMT
@ Orange Warsaw Festival

Uzasadnienie: Zgoda, zgoda, MGMT to zespół studyjny, nie wypadają najlepiej na żywo, każdy powtarza to setki razy i jest to zgodne z prawdą. Mimo wszystko - byłem względnie ukontentowany, a satysfakcja z usłyszenia na żywo "Electric Feel" czy "Kids" jest po prostu cholernie duża. Chłopaki próbują zmieniać aranżacje, wykonanie wokalne, nie zawsze te eksperymenty są udane, ale ogólne wrażenie i tak jest na plus.
13. Santigold
@ Heineken Open'er Festival

Uzasadnienie: Już druga postać na liście wyraźnie inspirująca się M.I.A., ale Santigold to już światowa pierwsza klasa. Bardzo dobre wykonanie wokalne, aranżacje, choreografia, no i materiał na którym się bazuje w postaci świetnej debiutanckiej płyty. Zabawa była przednia i Santi pokazała, że flirt z popem wcale nie musi kończyć się dla artysty kompromitacją.
12. The Crystal Method
@ Orange Warsaw Festival

Uzasadnienie: Potęga basu i szybkiej elektroniki. Nazywani są amerykańską odpowiedzią na The Chemical Brothers i coś w tym jest! Owszem, koncertowo wciąż nie mogą równać się z brytyjskimi mistrzami, ale publiczność pod Main Stage dosłownie poruszała ziemię w rytm muzyki. Bardzo dobra "elektronika stadionowa" w profesjonalnym i pełnym energii wydaniu.
11. Buraka Som Sistema
@ Heineken Open'er Festival

Uzasadnienie: Czekajcie, szukam właściwego słowa... hm, tak - ten koncert był cholernie sympatyczny. Pełen naturalnego, a nie odegranego i wymuszonego luzu. Czysta spontaniczność, braterstwo i muzyczny powrót do pierwotnych korzeni ubranych w portugalsko-angolski sos. Cholernie pozytywnie i czekam na drugą płytę i kolejne show - pojawię się na pewno.
10. The Gossip
@ Heineken Open'er Festival

Uzasadnienie: Idąc na koncert obawiałem się nachalnej propagandy na tle ekologicznym/homoseksualnym/żywieniowym i Bóg wie jeszcze jakim, a zobaczyłem przed sobą... dużą ciałem, ale i sercem kobietę ze świetnym zespołem obdarzoną przez naturę potężnym głosem. Od początku pomiędzy publicznością, a Beth Ditto zaiskrzyło - w efekcie zabawa była pierwszorzędna, doczekaliśmy się improwizowanej wersji piosenki o Polsce, a Ditto wraca za parę miesięcy nad Wisłę. Na krążku Gossip brzmią nieźle, ale na żywo po prostu kapitalnie!
9. Skinny Patrini
@ Orange Warsaw Festival

Uzasadnienie: Bywają koncerty, które diametralnie zmieniają Twoją opinię o danym zespole? Ja tak właśnie miałem ze Skinny Patrini. Przesłuchałem przed koncertem płytę raz, nie byłem zachwycony, a image grupy wydawał mi się wymuszony. Na żywo to wszystko się odmieniło. Muzyka od razu porwała, Ania Patrini prowokacyjnie, ale i z rozbrajającym urokiem zdobyła poparcie publiczności. Dodajmy do tego przezabawne wizualizacje i nawet fakt, że trójmiejska formacja bardzo często czerpie z utworów Crystal Castles czy Peaches nie przeszkadzał - wygrała spontaniczna, pełna żywiołowości zabawa.
8. M83
@ Heineken Open'er Festival

Uzasadnienie: A teraz coś z zupełnie innej beczki. ; ) Klasa M83 jest powszechnie znana i to, co formacja pokazała na żywo, tylko umocniło w moich oczach jej markę. Ta mieszanina elektroniki, shoegaze i dream pop pozwoliła odpłynąć w cudowny świat stworzony przez Gonzalesa i spółkę. Ujmowała też skromność i umiejętność pozyskania sympatii widowni bez nachalnego lizusostwa i krzyczenia "We love Poland!" co dwa utwory. Klasę się miewa bądź ma - M83 zdecydowanie ją posiada.
7. Moderat
@ Poznań Dla Ziemi

Uzasadnienie: Jedna z najciekawszych płyt elektronicznych tego roku zabrzmiała w Poznaniu. I to jak! Nagłośnienie było fantastyczne, a basy z "Rusty Nails", czy "Slow Match" zabrzmiały w pełnej krasie. Pogłoski o słabnącej pozycji niemieckiej elektroniki należy uznać za zdecydowanie przesadzone - Moderat jest kolejną jej nadzieją.
6. Pendulum
@ Heineken Open'er Festival

Uzasadnienie: Błąd numer jeden - oceniać tą formację tylko po przesłuchaniu płyty, bo grupa z Australii jest zdecydowanie koncertowa. I co tutaj dużo mówić, powtórzę siebie z relacji z Open'era - to była po prostu kwintesencja wolności, utraty kontroli i skupienia na jednym tylko problemie, to znaczy skoczenia odpowiednio wysoko. ; ) Bardzo czekam na powrót do Polski i myślę, że jest on realny.
5. Calvin Harris
@ Orange Warsaw Festival

Uzasadnienie: Woo, hoo, panie Harris, co za postęp! Pierwsza płyta była kiepska i monotonna, druga to zdecydowany skok w górę, a zaprezentowane show pierwszorzędne! Ogromna w tym zasługa przebojowego potencjału muzyki i tego w czym Calvin Harris jest najlepszy - umiejętnego balansowania na granicy kiczu bez jej przekraczania. "I put my shoes on and I'm ready for the weekend" i basta.
4. Crystal Castles
@ Heineken Open'er Festival

Uzasadnienie: Krytykowanie Crystal Castles po tym występie ze względu na nieczysty wokal Alice Glass mnie rozbroiło - to tak jakby atakować Rafała Blechacza za brak gitary basowej w graniu Chopina. Dzicz, krzyk i totalna pierwotność, która przecież objawia się już w samej muzyce, która flirtuje z prostym brzmieniem pierwszych komputerów, zdominowały i ten występ. Według mnie niesamowite show, które koniecznie chcę jeszcze zobaczyć! Ale i mam świadomość, że tego typu granie koncertów wymaga zaakceptowania pewnej konwencji i niektórym się ona nie podoba - i poniekąd to rozumiem. Ja jednak jestem "na tak" jak cholera! ; )
3. Animal Collective
@ Jarocin Festiwal

Uzasadnienie: Jarocin i Animal Collective? Od początku brzmiało to dziwnie i w rzeczy samej widok Pandy grającego dla przyćpanych punkoli był dla mnie groteskowy. Szybko rzekłem sam do siebie "pieprz to, Kubuś, nie po to się tyle tłukłeś" no i wszedłem całym sobą w muzykę. Początkowo było transowo, wręcz noisowo, później pojawiły się kawałki w bardziej tradycyjnej formie i poszliśmy w górę. Wbrew wielu opiniom, ja jednak uważam, że obie części koncertu były zdecydowanie udane. Teraz tylko oczekuję "rewanżu" i zobaczenia Animal Collective w innym miejscu - może być drogo, ciasno, byle nie był to znowu Jarocin.
2. Basement Jaxx
@ Heineken Open'er Festival

Uzasadnienie: Jeżeli mówimy o koncertach opartych o energię - absolutny killer roku. ; ) Ciężko w sumie się rozwodzić w pięknych słowach nad występem, bo i trzeba było to poczuć na swojej skórze żeby wiedzieć czemu do końca festiwalu w każdym kiblu, czy prysznicu wszyscy podśpiewywali "Where's Your Head At?". Pełen profesjonalizm, świetny kontakt z widownią, ochy i achy można mnożyć w nieskończoność.
1. Radiohead
@ Poznań Dla Ziemi

Uzasadnienie: O tym koncercie tyle napisano i powiedziano, że nie da się poruszyć tego tematu bez popadania w banał. Będzie bardzo krótko i rzeczowo - warto było czekać tyle czasu i ogromne oczekiwania zostały w pełni zaspokojone. Odnoszę wrażenie, że za kilka lat w kwestii koncertowej rok 2009 będziemy wspominać właśnie głównie w oparciu o Radiohead. Tylko jeden niuans... niech wrócą szybciej niż ostatnio? : )
Lun 13 Abr – Fisz Emade
Vie 29 May – Bydgoszcz Smooth Festiwal
Jue 2 Jul – Heineken Open'er Festival 2009
Vie 17 Jul – Jarocin Festival 2009
Mar 25 Ago – Radiohead - Poznań dla Ziemi
Vie 4 Sep – Orange Warsaw Festival 2009
Jue 1 Jul – Heineken Open'er Festival 2010