• Audioriver, Płock 6-8 sierpnia 2010

    31. Okt. 2010, 18:03 von niewinni

  • Audiorzeka 2010

    14. Sep. 2010, 19:02 von sylwiaadamczuk

    Pia 6 VIII – Audioriver 2010

    1 dzień.

    Swojego pierwszego Audiorivera rozpoczęłam dosyć wcześnie. Akurat deszcz zaczął lać, gdy razem z kumpelą dobiegałyśmy do Circus Tenta. Z tego co pamiętam wiatr chciał porwać "namiot medyczny". W niebieskim namiocie trochę kapało, ale przy przyjemnych dzwiękach Bshosy można było się delikatnie rozgrzać. Cały set z występu jest dostępny tutaj: http://soundcloud.com/bshosa/bshosa-audioriver-2010 . Równie dobrze spisał się Marcin Czubała. Następnie dotarłam na końcówkę The Black Dog live z oczekiwaniem na dosyć spokojne rytmy Way Out West. Owszem było w miarę dobrze, tak jak się spodziewałam, ale teraz żałuję, że w tym czasie nie poszłam na The Qemists Soundsystem. Następnie udałam się do czerwonego namiotu na Sub FocusA. W sumie w samym namiocie było sporo ludzi, dobrze się wybawiłam, ale z drugiej strony spodziewałam się czegoś więcej. Trochę zawiedziona ruszyłam pod scenę główną. Hybrid niestety również mnie rozczarował, ale byłam na to już wcześniej przygotowana. …
  • AudioBurza 2010

    9. Aug. 2010, 14:39 von larinowna

    Pia 6 VIII – Audioriver 2010

    Z dedykacją dla Moniki M.

    Piątek spędzony głównie w Hybrid Tent, zaczynając od Starkey’a o 23. Nie poszłam na Audiobańkę, bo burza, no. Sprawdzanie poziomu wody we własnym namiocie – kurwa, zalany. Po prawej stronie od wejścia – mini Sahara (uroki rozstawiania namiotów na plaży), na wprost – jezioro Bajkał, na lewo – Atlantyk. Idealny outfit na tę pogodę – strój kąpielowy i kaloszki, och.
    Starkey – zaczął fajnie, potem trochę gorzej. Nie, że źle, ale jakoś bez szokowania.
    The Qemists – zajebiście, dobrze się skakało, fajnofajno.I potem od razu Sub Focus i chwila na tojtoja, więc po drodze Main Stage i Way Out West gdzieś tam na chwilę Ellen Alien, ale w sumie słabo, nie to, kurczę. Hybrid na chwilkę, bo piwo, i tutaj Honorata z Dagmarą, chichranie na piasku, dzikie tańce, „a wy się nie zjarałyście przypadkiem”, i „on się całował z Alicją?” – „jaką Alicją? TĄ Z CRYSTAL CASTLES?”, powrót do Hybrid Tent, Plastician – megamegamega mocny, i buziaczek za remiks „Cruel Intentions” SMD. …
  • po: Audioriver 2010, Płock (6-8.08.2010)

    9. Aug. 2010, 12:21 von basebox

    Pia 6 VIII – Audioriver 2010

    Będzie długo. Kto chce ten czyta, kto nie, niech sprawdzi moje prośby o requesty (zaznaczone na niebiesko) i spróbuje się do nich ustosunkować ;]

    OK, to lecimy...

    W piątek dotarłem na ostatnie 15-20 minut Starkey'a. Wydawało się że zagrał w porządku, ale dla mnie troche to za mało zeby ocenić jego grę. Wariat lekki za konsoletą, bo sam żywo reagował na to co gra, a to też ważne. Tam w ostatnich minutach polecial taki zakrecony wałek. Szkoda ze nie mialem dyktafonu ze soba to bym ponagrywal ale moze wyhacze na necie gdzies.

    Potem Chemiści. Było bardzo fajnie. Kolejna ekipa puszczająca zbiór dobrych kawałków do hasania i również nie stojących jak słupy soli za konsoletą. Do tego MC fajnie rozkręcał publikę. Jakoś tak ich występ przywodzil mi skojarzenia z Dirtyphonics zeszlego roku, ale jednak w porownaniu z nimi to Chemisci zaprezentowali nieco slabszy ogien niz DP. Mimo to, oprocz paru zgrzytow w postaci slabych kawalkow, bylo bardzo fajnie.