Festivals » Jul 30 Przystanek Woodstock 2010 (European Woodstock Festival 2010) in Kostrzyn nad Odrą
Berichte
-
Podsumosranie 2010
1. Jan. 2011, 23:21 von wookiee22
-
Subiektywne podsumowanie roku 2010
30. Dez. 2010, 23:22 von Kcramsib
Podsumowywałem rok temu, podsumuję również w tym roku. Bo co mi szkodzi? Oto małe (choć większe niż poprzednio), wyjątkowo subiektywne the best of 2010... było ciekawie:
Najlepsze koncerty w 2010:
10. Flogging Molly śpiewa, gra i pije piwko podczas Jarocin Festiwal 2010
09. Mr. Zoob walczy z pogodą podczas XXX urodzin Solidarności w Gdyni
08. The Dreadnoughts ożywia XVI Przystanek Woodstock
07. Festicultores Troupe zawitało na Targowa Film Street Festival 2010
06. Hey jak zawsze pokazuje klasę podczas Jarocin Festiwal 2010
05. Juliette Lewis pozytywnie zaskakuje na Targowej
04. Jelonek i Eluveitie przyćmiły Korpiklaani podczas wspólnego występu
03. Titus' Tommy Gunn daje czadu podczas XVI Przystanku Woodstock
02. Spełnione marzenie czyli Ska-P na Jarocin Festiwal 2010
01. Vespa podczas nieustającej trasy promującej album "Starsi, grubsi, bogatsi"
Najczęściej słuchani nowo poznani wykonawcy w 2010:
10. Pod Budą
09. Michał Lorenc
08. Týr
07. Jumanji
… -
co się działo po peronowym szczęściu czyli Papa Roach na Woodstocku.
20. Sep. 2010, 18:05 von SuckerLoveRiot
Pia 30 VII – Przystanek Woodstock 2010 (European Woodstock Festival 2010)
[początek historii sięga Lanego Poniedziałku czyli http://www.lastfm.pl/user/SuckerLoveRiot/journal/2010/04/07/3jpcmw_błysk_światła_na_zalanym_peronie.]
Dawno, dawno temu, a dokładnie 4 kwietnia 2010 roku, w pewnej miejscowości w Polsce, pewna dziewczynka susząc się krzyknęła : "Mamuś! Daddy!Ja jadę na Woodstock!!!". Wtedy jeszcze nikt w to nie wierzył. Były dyskusje, rozmowy,marzenia. W końcu 28 lipca rano zaczęło się pakowanie.Kasa do portfela, ostatnie przykazania i wio do autobusu.Hajda na dworzec do pociągu, szach mat i Katowice. A z Katowic autokarem do Kostrzyna.Podróż świetna, ludzie genialni. Rozbicie się naprzeciwko Przystanka Jezus było bardzo dobrym punktem orientacyjny
Dotarliśmy w czwartek. Odpoczynek przy piwku, a wieczorem film. No i nadszedł PIĄTEK. cały dzień zbierałam siły na ten moment. Rano spacerek pod scenę co by obrać widok na dobre miejsce na koncert . Przygotowanie koszulek "madebyhandjobs"xD. … -
Przystanek Woodstock 2010 - moje zapiski
11. Aug. 2010, 11:38 von DzejDzej
Przystanek Woodstock 2010 w Kostrzynie nad Odrą
Od kilku lat zbierałem się na wyjazd na ten festiwal ale jakoś nie wychodziło. W końcu pojechałem i na własne oczy zobaczyłem co to jest Woodstock. Wyruszyliśmy z Zabrza w czwartek pociągiem 19.51 (początkowo było założenie było, że jedziemy stricte woodstokowym pociągiem z Gliwic o podobnej porze). Po przesiadce w Kędzierzynie Koźlu PKP stanęło na wysokości zadania i zapewniło nam własny przedział między połączeniami wagonów (weź tu się zmieść w 4 osoby z walizkami).
W Głogowie do pociągu wparowali sokiści i niebiescy i stwarzali więc zacząłem krzyczeć "je..ć pkp" (to pewnie przez sukistów straciłem gdzieś na trasie swój niebieski kubek Schalke 04 Gelsenkirchen z którym od lat jeździłem na podobne wypady). Na ich grzeczną prośbę schowałem whisky do torby. Pociąg ruszył z tego Głogowa i dalszą podróż praktycznie przestałem. W końcu przywitał nas kostrzyński dworzec i Piotrek zauważył, że zgubił śpiworek, a że jakiś tam leżał pytał się czy to czyjś. … -
Przystanek zapętlona-lista-dja-woodstockowego-radiowęzła
10. Aug. 2010, 13:18 von szulek
Pia 30 VII – Przystanek Woodstock 2010 (European Woodstock Festival 2010)
9 raz na Woodstocku i pierwszy raz wróciłem z niego bardziej zniesmaczony niż naładowany jakąś pozytywną energią, na dużej scenie coraz więcej muzycznych eksperymentów (mających się coraz częściej nijak do szeroko pojętego rock'n'rolla), niedługo pewnie niewiele będzie się ona różniła od małej sceny sprzed kilku lat. Jurek popłynął w eksperymenty - co początkowo było miłym uzupełnieniem całości, ale teraz odnoszę wrażenie że chce na siłę łączyć rzeczy których się łączyć nie powinno i jeszcze wmówić nam, że to "przepiękne" - a że potrafi porwać za sobą tłum to już inna sprawa, ja w każdym razie tego nie kupuje i w efekcie nie byłem na żadnym koncercie pod dużą sceną (namiot zresztą miałem rozbity w dobrym punkcie, więc i tak wszystko widziałem, wszystko słyszałem). No cóż podobno darowanemu festiwalowi się w repertuar nie patrzy.
No ale repertuar dużej sceny jaki był taki był… -
Wspominki z Woodstock
8. Aug. 2010, 13:51 von koras
Przystanek Woodstock 2010
http://podcast.indywidualni.org/odc-87-wspominki-z-woodstock
Niedawno wraz z Andrzejami i wspaniałą festiwalową częścią redakcji odwiedziłem Przystanek Woodstock. Podcast jest nieudolną próbą oddania niesamowitej atmosfery festiwalu. Niestety nie jest to możliwe – to trzeba po prostu przeżyć. Trzy dni, które zmienią życie każdego, na pozytywne. Podziękowania dla słuchacza o pseudonimie Nicky, który podesłał mi fragment koncertu Nigela Kennedy’ego. -
Mój pierwszy Woodstock!
3. Aug. 2010, 22:15 von devil_smile
Pia 30 VII – Przystanek Woodstock 2010 (European Woodstock Festival 2010)
Jadę... nie jadę... jadę... nie jadę.... Do dziś zastanawiam się jak mogłam bić się, aż tak z samą sobą. Już teraz wiem, że brak pieniędzy i najbliższego towarzystwa ze swojego miasta nie jest żadnym problemem... W Kostrzynie nad Odrą bowiem na czas Woodstocku słowo "problem" w ogóle nie ma prawa bytu.... Ale od początku :)
__________________________________________________________________
Wczesnym rankiem (czyt. w godzinach przedpołudniowych, bo ja śpioch jestem wybitny ;p) wyruszyłam dumnie z towarzyszem z Żar do Poznania, aby tam przesiąść się w dogodny pociąg do Kostrzyna. Cena biletu: 18 zł. Moja dusza już się zaczęła radować. Jak zawsze czekało na mnie specjalne vipowskie miejsce w korytarzu :). Z początku spokojna jazda przerodziła się w całkiem fajną imprezę zakrapianą piwami o tak egzotycznych nazwach, że nie wiedziałam, że takowe istnieją :). … -
mój kochany Woodstock
3. Aug. 2010, 19:58 von LadyxOFxWar
Pia 30 VII – Przystanek Woodstock 2010 (European Woodstock Festival 2010)
Na Woodstock nie jedzie się dla zespołów czy koncertów, chociaż miło jest posiedzieć przed namiotem i posłuchać na żywo ulubionych piosenek lub iść pod scenę i śmiertelnie się bać ścian śmierci (tak było w moim przypadku). Jeśli chodzi o mnie, na Woodstock pojechałam w tym roku, w zeszłym i pojadę jeszcze nieraz dla samej atmosfery i ludzi, którzy ją tworzą. Wiele można by o tym pisać, ale dla streszczenia idealne wydają mi się słowa "niesamowita, nie do opisania, niespotykana" i inne nie-.
Jednak tegoroczny Woodstock spędziłam na zadziwiająco wielu (jak dla mnie) koncertach, bo aż na siedmiu.
Po Ewelinie Flincie nie spodziewałam się kompletnie takiego występu, więc olałam to całkowicie, mianowicie siedziałam pod kolumną i paliłam papierosa. Chociaż z tego, co pamiętam, owa kobieta dała radę zrobić ze swojego występu dobrą zabawę i oceniam ją na plus.
… -
Najgorszy Festiwal Świata...
3. Aug. 2010, 16:33 von Philosoph92
Pia 30 VII – Przystanek Woodstock 2010 (European Woodstock Festival 2010)
…na pewno gdzieś istnieje. A Przystanek Woodstock to zdecydowanie NAJPIĘKNIEJSZY FESTIWAL ŚWIATA. I najbardziej magiczny. Zdecydowanie. I nie chodzi tu tylko o muzykę, ba, stanowi ona z połowę uroku Przystanku. Chodzi o to… wszystko. Chodzi o setki tysięcy różnych ludzi (różnych: młodych, starszych, wspaniałych, żenujących, matki z wózkami, punków z irokezami, ojców rodzin), chodzi o pył w płucach i na ciałach, o flagi powiewające na wietrze, o chrypę Jurka Owsiaka, o smak niezbyt zimnego piwa, o jedzenie u krysznaitów, o tłuczenie się 700 kilometrów w jedną stronę pociągiem. O uczucie totalnego luzu, ale i jednocześnie poczucie czegoś wielkiego.
Tak. Oto Przystanek Woodstock. Coś, czego nie opisze i tysiące słów. Po prostu musisz tam pojechać. Ja, o ile dożyję i życie mi w tym nie przeszkodzi, pojadę znów. I znów.
***
Muzyka? Różna. Każdy chyba znajdzie coś dla siebie.
… -
XVI Przystanek Woodstock 2010
3. Aug. 2010, 15:45 von wu4dek
Pia 30 VII – Przystanek Woodstock 2010 (European Woodstock Festival 2010)
Ciężko nie popaść w rutynę, gdy na Przystanku pojawia się już po raz dziewiąty. Ale każdy Woodstock był w moich oczach inny. Pod najważniejszym względem – muzycznym – nigdy nie było źle i ten rok również zaliczam do udanych. Jeżeli chodzi o kwestie pozamuzyczne, to bywało już różnie. Uwielbiam tych specyficznie zwariowanych ludzi, którzy stanowią o kolorycie tego festiwalu, pozytywnie zakręconych wariatów i ich chore/pomysłowe/dowcipne fazy, czy śpiących po rowach jabol punków, którzy według zasady ‘punks not dead’ nie ważne w jakiej pozycji leżą, nigdy nie wywalają piwa czy wina które ich zabiło. Trudno nie wspomnieć o niezwykle wesołych zbieraczach i ich hasłach np.: „jeżeli się masturbujesz - uśmiechnij się”, „zbieram na operację zmniejszenia penisa” czy „zapuszkowanego” pana, który zbierał na kaucje. Niestety kilkoro idiotów w tej społeczności ten obraz nieco sparszywia. …