Konecert był dla mnie naprawdę pozytywnym zaskoczeniem. Tzn. bardzo lubię
Bonobo, ale obawiałem się, że DJ set może stać się trochę montonny - nic bardziej mylnego!
Dynamika muzyki ciągle się zmieniała i nudy nie było ani przez chwilę. Dawno już mi się żaden set tak nie podobał. Jedyny mankament to, że podłoga się w sali trochę lepiła :)