1. Red Hot Chili Peppers- 1,247- niezmiennie na 1. miejscu, chociaż już ze zdecydowanie mniejszą przewagą niż kiedyś. Dla mnie po prostu Stadium Arcadium jest zbyt dobre, żeby przestać go słuchać.
2. Kings of Leon- 561- tak wysokie miejsce dzięki Open'erowi. Only By The Night to dźwięki, które kojarzyć mi się będą z rokiem 2009.
3. Muse- 531- zasługa The Resistance, która może nie podoba mi się tak jak Origin of Symmetry ale ma też swoje momenty.
4. The Killers- 501- z czego jak się okazuje większość w ostatnich 2 miesiącach roku. Hot Fuss kładzie mnie ostatnio na łopatki.
5. The Kooks- 473- i to pomimo, że Konk wpada w ucho zdecydowanie gorzej niż Inside in Inside Out. Ale jednak na koncercie zabawa była świetna.
6. Franz Ferdinand- 434- chociaż dopóki na żywo nie usłyszę Tonight, dopóty nie wybaczę im zrezygnowania z wcześniejszego grania.
7. Radiohead- 427- długo liczyłem, że jednak uda się wyrwać do Poznania. Nie udało się, czego serdecznie żałuję.
…