• Podsumowanie 2009

    1. Jan. 2010, 21:45 von wookiee22

    Najczęściej słuchani wykonawcy w roku 2009:

    1. Red Hot Chili Peppers- 1,247- niezmiennie na 1. miejscu, chociaż już ze zdecydowanie mniejszą przewagą niż kiedyś. Dla mnie po prostu Stadium Arcadium jest zbyt dobre, żeby przestać go słuchać.

    2. Kings of Leon- 561- tak wysokie miejsce dzięki Open'erowi. Only By The Night to dźwięki, które kojarzyć mi się będą z rokiem 2009.

    3. Muse- 531- zasługa The Resistance, która może nie podoba mi się tak jak Origin of Symmetry ale ma też swoje momenty.

    4. The Killers- 501- z czego jak się okazuje większość w ostatnich 2 miesiącach roku. Hot Fuss kładzie mnie ostatnio na łopatki.

    5. The Kooks- 473- i to pomimo, że Konk wpada w ucho zdecydowanie gorzej niż Inside in Inside Out. Ale jednak na koncercie zabawa była świetna.

    6. Franz Ferdinand- 434- chociaż dopóki na żywo nie usłyszę Tonight, dopóty nie wybaczę im zrezygnowania z wcześniejszego grania.

    7. Radiohead- 427- długo liczyłem, że jednak uda się wyrwać do Poznania. Nie udało się, czego serdecznie żałuję.
  • 2009

    5. Dez. 2009, 15:40 von mru_mru

  • Powiedz Kasiu

    25. Nov. 2009, 20:00 von J4c3kM

    Roman: Dla fanów to koncert życia, dla Poznania wydarzenie muzyczne roku. Właśnie powinien rozpoczynać się na poznańskiej Cytadeli występ zespołu Rediohed. Na miejscu jest Katarzyna Wala. Kasiu, czy muzycy są już na scenie?

    Kasia: Romanie, właśnie chyba zakończyła grać grupa Moderat i słyszę pierwsze okrzyki fanów. Dosłownie w momencie, w którym się ze mną połączyłeś. Ja nie wiem, czy państwo mają okazję to usłyszeć, wielkie brawa, gromkie brawa za moimi plecami i grupa Rediohed chyba lada chwila wyjdzie już na scenę i zagra pierwszy utwór podczas dzisiejszego koncertu.

    http://img517.imageshack.us/img517/2937/radioglowa.jpg

    Roman: No właśnie, powiedz Kasiu, ilu zgromadziło się fanów na Cytadeli?

    Kasia: Sprzedano 30 000 biletów, w pierwszym sektorze znajduje się 5 000 fanów, te bilety w pierwszym sektorze praktycznie zostały sprzedane już podczas pierwszego dnia w ciągu 25 minut, rozeszły się natychmiast. Także są jeszcze wolne miejsca…
  • ałł

    27. Sep. 2009, 16:51 von kabliukai

    Wto 25 VIII – Radiohead - Poznań dla Ziemi

    Gdyby nie było Creep i Karma Police, to byłoby No Surprises i Climbing up the wall.
    O.
    Życie to jedno wielkie chodzenie na kompromisy.
    A wracając przejechałam kota.
  • Cztery Struny Świata - ściągnij, przeczytaj i poleć znajomym!

    6. Sep. 2009, 20:15 von LittleMo8MalaMo

    Po wielu latach, mękach itp., nareszcie - jest!

    [url=http://www. Struny Świata nosz ja Wam dam spam nofollow! Przecież nie tylko muzykę kraść można w ten sposób, toż cholery jedne -_-

    sobie, drogie dzieci, w takim razie zróbcie zabawę w usuwanie spacji (:

    http://www.s e n d s p a c e.com/file/8a73py
    http://o dsiebie.com/pokaz/5387582---9c21.html
    http://ra pid sha re.com/files/277446689/Cztery_Struny___wiata__widok_-_wy__wietl_strony_-_dwie_strony_-_poka___ok__adkae__.pdf.html
    http://www.spee dys hare.com/999546848.html

    Przedstawiam Wam magazyn muzyczny, enjoy.
    Polecany widok napisany w nazwie, że powtórzę - dwie strony + pokaż okładkę w widoku dwie strony; nieobecność rozkładówek z prawdziwego zdarzenia zawdzięczamy InDesignowi po hiszpańsku (ładny język ale ja niestety nie znam).

    Niedociągnięcia są zapewne liczne (to pierwszy! ;), proszę je wybaczyć, ale i poinformować, bo autor mógł przesz nie zauważyć, a zawsze lepiej wiedzieć na przyszłość.
    ----------------------
  • 25 VIII 09 / Radiohead, Park Cytadela, Poznań

    1. Sep. 2009, 13:36 von pank89

    http://img90.imageshack.us/img90/6098/69704292.jpg

    Spełniania małych marzeń, ciąg dalszy. Dobry to zresztą rok, kiedy nie wyjeżdżając daleko można w kilka tygodni być świadkiem tylu wydarzeń. I o ile Madonna sprzed dwóch tygodni cieszyła przede wszystkim oko, tak Radiohead wprawili w stany doświadczane nader sporadycznie. Jakie to niesamowite uczucie, kiedy widzisz przed sobą zespół, który potrafi zagrać w sposób tak niezwykle emocjonalny. I jednocześnie czujesz za sobą kilkadziesiąt tysięcy porażonych ludzi. Niewiele snu, oczekiwanie w różnorakich kolejkach, pragnienie; zmęczenie i niekomfortową podróżą, i dość intensywnymi tygodniami poprzedzającymi koncert - to musiało nagle odejść w kąt w chwili, kiedy zabrzmiały pierwsze takty 15 Step. A przecież trudno kontrolować się, słysząc na żywo hipnotyczne The Gloaming czy Idioteque. I tak samo ciężko nie śpiewać ze wszystkimi Karma Police czy porwać się z tłumem przy dynamicznych Bodysnatchers i Myxomatosis. …
  • Cytadela zdobyta!

    1. Sep. 2009, 12:10 von H4C37

    Wto 25 VIII – Radiohead - Poznań dla Ziemi

    Teraz gdy już opadły emocje i strzepałem z siebie resztki kurzu mogę powiedzieć śmiało, że byłem na koncercie swojego życia. Radiohead udowodnili mi ze uwielbienie jakim ich darze nie jest żadnym razie bezpodstawne. To jak się zaprezentowali tak naprawdę nie da się opisać żadnymi słowami, bo chociaż poszczególne emocje takie jak zachwyt czy euforia maja nazwy w naszym języku swoje nazwy to już mieszanka wszystkich odczuć, które przeżywałem na raz podczas każdej sekundy koncertu pozostaje ciągle nienazwana. Ten kolaż emocji był na tyle osobliwy, że pozbawił mnie praktycznie przysłowiowych „ciar na plecach”. Podejrzewam ze mój system nerwowy był na tyle przeciążony odbieraniem bodźców i panowaniem nad tym żeby emocje nie rozsadziły mej cielesnej powłoki od środka, że po prostu nie był w stanie podołać wytworzeniu przyjemnego mrowienia w okolicy łopatek.

    Trzeba wspomnieć na pewno jedno. Ten koncert to nie było teatralne przedstawienie. …
  • RA D IOHEA_D - For a minute there, I lost myself...

    30. Aug. 2009, 23:27 von Kamil-ek

    Wto 25 VIII – RA D IOHEA_D - POZnań dla Ziemi

    Tutaj pisałem: 'Teraz ciekaw jestem tylko co pokażą panowie z Radiohead w Poznaniu, ale przebić U2 będzie ogromnie ciężko, bo Irlandczycy zawiesili poprzeczkę pod samym niebem...'. Tak żeby napięcie opadło z samego początku:

    RADIOHEAD przebili ich o jakieś 7 (słownie: siedem) klas!

    Po paru dniach od koncertu, kiedy już emocje trochę osłabły, (trochę, bo cały czas żyję tym, co słyszałem) kiedy poukładałem sobie wszystko w głowie, zobaczyłem chyba wszystkie filmiki na YT z koncertu, przesłuchałem parę razy bootlega i zapełniłem dziury w pamięci mogę co nieco skrobnąć w bardzo luźnej formie.

    Moderat - oczarowany nie byłem bo: a) zmęczony jak cholera b) fanem gatunku nie jestem c) czekałem w końcu na RDHD, więc choćby wystąpił tam Jackson to bym się za bardzo nie podjarał ;)
    Ale parę kawałków było niezłych, to fakt.

    Słońce zaszło, na scenie zgasły światła. Puścili intro, wszyscy gapią się w scenę wyczekując momentu w którym ONI się pojawią... No i zaczęło się...
  • i lost myself. so fuckin' special

    30. Aug. 2009, 16:14 von Bakteryjaa

    Wto 25 VIII – Radiohead - Poznań dla Ziemi

    Co jeszcze można napisać, co nie zostało dotychczas powiedziane?
    Dotychczas bezpiecznie polegałam na słowach, aż nieoczekiwanie przyszedł moment, w których stały się one zbyt płytkie, banalne i totalnie pozbawione sensu. Rażąco-byle-jakie. Mimo wszystko muszę coś zanotować, choćbym i teraz miała czuć do tego tylko odrazę, żeby później, na przysłowiowe 'stare lata', móc sobie przypomnieć, czym był dla mnie ten koncert. Chociaż i tak bym pamiętała, zapamiętam na zawsze. Durne wtłumaczenie. Ale chrzanić to.

    You can try the best you can - best you can is good enough
    Dość na tym, że od kwietniowego ogłoszenia koncertu ani na chwilę nie przestałam o nim myśleć; dość, że byłam pewna, że to będzie wydarzenie mego życia; no i tak było, to jasne, dla mnie i dla całego mnóstwa ludzi stojących ze mną na Cytadeli. Tamtego wieczoru wszystko stało się proste i klarowne. Takie, jakie powinno być.

    Everything in it's right place
  • Radiohead, ok very much

    29. Aug. 2009, 18:38 von rastakefir

    Poznań 25_08_09:
    pkp przyjazd po 14. komitet powitalny wręcza ulotki jak dojść do celu (każdy wiedział po co, ale jak było niejasne), potem stajemy do ogromnych kolejek po tikety powrotne i w miasto.

    krótkie zwiedzanie, zapełnienie brzuchów (kluski, haha) i sru! wszystkie drogi prowadzą na stary rynek. tam pełno wszystkich i wszystkiego. zaczęły się poszukiwania lokalu z wolnymi stolikami (oczywiście byłam spragniona browaru!). posiedzieli, pogadali długo.. zrobiło się zakupy w Żabce, doładowanie tigerem i innymi płynami. nogi zaczęły kierować się do Cytadeli.

    pierwsze widoki na spoconych panów z karteczkami 'kupię/sprzedam/oddam bilet'.. swoją drogą lepiej było później zaopatrzyć się w wejściówki, a nie w kwietniu szurać do empiku. za moją cenę wylądowałabym teraz w sektorze bliżej, ale-co-tam. incydent z zapchanym internetem i tak przeszedł do historii :D

    schody do góry.. już bliżej bramek, gdzie właściwie nie przedzierali biletów. …